poniedziałek, 18 lipca 2011

the biggest dream

Nie wiem czy wspominałam w poprzedniej notce, ale zaczęłam robić kronikę z czasów studenckich. Wywołałam kilka zdjęć, do tego rysunki, podpisy- sprawiają że będzie to doskonała pamiątka na zawsze! Dziś dokończyłam wklejanie zdjęć z I roku studiów. I mogę powiedzieć że jestem zadowolona z pracy. Nie mogę się doczekać aż cała kronika będzie zapełniona.
Skończyłam też oglądać I sezon serialu Glee. Zaczęłam już kolejne odcinki drugiego sezonu. Nie mogę się oderwać od niego! Znacie jakieś inne wspaniałe, amerykańskie seriale bądź angielskie? Wakacje mi się dopiero zaczęły a niebawem skończę oglądać wszystkie sezony.
Jutro znowu do pracy, myślałam że skończyłam na poprzednim tygodniu, ale jestem potrzebna. Nie odmówię, zawsze fajniej jak kasa wpadnie w rękaw. Najgorsze jest tylko to wczesne wstawanie, od którego już się odzwyczaiłam.
Kochani, ciągle czekam na wyniki z egzaminu z Historii Anglii. Wykładowca zapowiedział się że opublikuje je dopiero 23-ego lipca, ale moim codziennym rytuałem jest logowanie się na e-dziekanat i sprawdzanie, czy aby napewno nie ma oceny. Za każdym razem jest ten ścisk w żołądku ze strachu. Nerwy opadają, gdy rubryka z oceną nie jest wypełniona.
_______________
Czy zastanawialiście się kiedyś nad sensem życia? Czy jesteście z niego zadowoleni? Czy chcielibyście coś zmienić? Ja od zawsze marzyłam o karierze piosenkarki. Może słowo kariera jest wyolbrzymione, ale chciałam mieć piękny głos, gdzie nie straszna byłaby mi piosenka Celine Dion czy Whitney Houston. I do dziś tak mam. Ilekroć śpiewam, gdy nikogo nie ma w domu, czy to w wannie, czy w pokoju się zamykam. Próbowałam nawet nagrać swój głos i sprawdzić czy napewno jest tak tragiczny. Mam już za sobą jeden publiczny występ, przed całą szkołą- 4 lata temu. Ale drugi raz nie ośmieliłabym się wyjść na scenę, choć bardzo bym chciała.



tego na blogu jeszcze u mnie nie było. Powstało zupełnie spontanicznie. Na video jestem bez makijażu, zaczęłam tak chodzić po ulicy tylko i wyłącznie za sprawką glinki marokańskiej z firmy Synesis.

11 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc,czasami myślę że życie nie ma sensu..ale staram się trzymać mojego motta życiowego : Capre diem ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś do niej podobna troszkę :)
    Ale ładniejsza od niej.

    A Ona już straciła swój blask u mnie ;//

    OdpowiedzUsuń
  3. a może pokażesz chociaż z daleka jak wygląda ta kronika?
    Jestem ciekawa i może sama coś takiego stworzę w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. tez oglądam Glee, jestem na 10 odc z 2 sezonu juz hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. z iitv, nie wiem czy jest 3 sezon, a w sumie wkręcilam sie w to

    OdpowiedzUsuń
  6. no kaski nigdy za malo :) a gdzie pracujesz?? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Glee" nie oglądam, nie wiem - może później zacznę. Oglądam natomiast (jak widać na blogu) "Pretty Little Liars", a wcześniej oglądałam "Hellcats". Jestem też fanką "Pamiętników wampirów", ale nie wiem, czy lubisz seriale tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy teraz o tej firmie Synesis ;o

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też marzę od zawsze by zostać piosenkarką ;)
    Tylko że trzeba coś robić w tym kierunku a ja już samam nie wiem ; d .

    OdpowiedzUsuń
  10. O, kronika to super sprawa! :)
    Sens życia.. ja się często zastanawiam i dochodzędo wielu różnych (czasem nawet sprzecznych ze sobą) wniosków..
    Ja ze swojej strony mogę polecić "Hellcats":)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś nominowana w One Lovely Blog Award. Szczegóły na moim blogu. :)

    Gratuluję.

    hoopy-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń