wtorek, 15 listopada 2011

to koniec

Moje szczęście nie trwało zbyt długo. Wiedziałam że było zbyt pięknie by mogło trwać wiecznie, wiedziałam do cholery! I wiecie co? Nie poddaje się. Mam w dupie każdego faceta który mnie zranił, żyję wyłącznie dla siebie. Noszę szpilki, bluzki z dekoltem, ładnie się maluję i czeszę. Robię to tylko i wyłącznie dla siebie. Ale wiecie co tak cholernie boli? Że nie wiem co robię źle. Nie wydaje mi się że jestem tępą zdzirą, bynajmniej tak siebie nie traktuje. Czy to źle gdy kobieta ma szacunek do własnej osoby? Bo jak widać chłopcy (podkreślam to słowo) lubią te łatwe, te które przy pierwszym spotkaniu wskakują do łóżka, zdejmują ubrania. Bo prawdziwi mężczyźni dostrzegają inne piękna które kobieta posiada. Nie tylko wielkie cycki, czy zgrabny tyłek. Ale lojalność, szacunek. Bynajmniej ja (jeszcze) na prawdziwego mężczyznę nie trafiłam. Ale może to i lepiej. Więcej kasy dla mnie, obejdzie się od prezentów na urodziny, gwiazdkę. Wiem, jestem teraz wredna, ale jak ONI potrafili tacy być przez większość czasu, to dlaczego teraz ja nie mogę pokazać swojej mocnej strony?!
Blue Bar Cafe we Wrocławiu, tam siedział wysoki brunet popijając kawę z mleczkiem i czytając dzisiejszą gazetę równo o godzinie 14:00. Weszłam, starałam się być poważna (kiedy jest to potrzebne), zdjęłam płaszcz, usiadłam na przeciw niego. Nie było tym razem buzi w policzek ani wyrażenia: "jak pięknie dziś wyglądasz". Może nie wyglądałam pięknie, może kreski wykonane eyelinerem nie były równe, może za dużo nałożyłam błyszczyka, którego w ogóle nie miałam na ustach, nie wiem. Rozmowa.. Kleiła się. Był chory, co minutę kaszlał, oczy mu się świeciły, chyba miał gorączkę. Zamówiłam herbatę earl grey. Dużo się śmialiśmy, obgadywaliśmy, mówiliśmy o swoich priorytetach życiowych. Równo o godzinie 15:00 usłyszałam z jego ust: "chyba nie powinniśmy się więcej spotykać". Moja reakcja była stanowcza, troszkę mnie zamurowało, ale zaśmiałam się i odpowiedziałam: "Naprawdę tak uważasz? Kurcze, miałam Ci powiedzieć dokładnie to samo, popatrz jaki zbieg okoliczności". Odetchnął i się ucieszył że tą kwestię ma za sobą. Próbowałam zachować zimną krew. Okłamałam go, ale pomyślałam że i tak się z nim więcej nie zobaczę, więc nic nie będę mieć na sumieniu. Czułam się dobrze, do czasu gdy oboje opuściliśmy kawiarnię, i gdy ostatni raz powiedzieliśmy sobie "pa" na pożegnanie . Skręcił w lewo, poszłam prosto. Zadumana.. O mały włos a nie wpadłabym pod tramwaj. Usiadłam na samym tyle tramwaju, słuchawki w uszach i piosenka Birdy- Skinny Love. Dzwoni Anja. Dowiedziała się że moja przygoda z D. się zakończyła. Szkoda tylko że tak krótko. Łzy napływały mi do oczu. Nie chciałam by ktokolwiek widział że płaczę. Zasłaniałam się ręką. Czułam się okropnie. Wykorzystana? Nie. Zdradzona? Nie. Oszukiwana? Tak. Najwidoczniej przez cały czas kłamał prosto w oczy gdy mówił że mu zależy. Teraz, teraz ja mam to gdzieś. Uczę się na jutrzejszy egzamin, starając się nie myśleć o tym jak pięknie dziś wyglądał. Uszczypnęłam się, sprawdzałam czy to nie zły sen. Jawa. Kiedy w końcu doznam to co przeżywa każdy wokół mnie?!

32 komentarze:

  1. Nie martw sie. To tylko debil. Moze i przystojny, ale nie jest ciebie wart. Nie martw sie !
    Zapraszam do mnie:
    xdnatuuuxd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Więc domyślam się, dlaczego się rozstaliście..
    CHAM ! :O

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro tak się zachował to znaczy, że nie był ciebie wart :) dobrze zrobiłaś nie dając po sobie poznać, że jest Ci przykro, nie dałaś mu tej satysfakcji że to on zakończył znajomość

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej there,
    your blog is awesome, I really like it and your shots are so great!

    Check out mine if u like

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymaj sie ;* widocznie nie zaslgiwal na Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. wiem, że to trudne, ale postaraj się nie przejmować. to strasznie smutne, co napisałaś, ale mam nadzieję, że Ci się ułoży i w końcu trafisz na tego jedynego, który będzie tym prawdziwym mężczyzną, a nie niedojrzałym chłopcem. Trzymaj się. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. http://patrycjax33.blogspot.com/2011/11/1511.html
    dziękuję jest naprawdę boski! <33

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, historię? szacun :D nie no dziękuję :) masz świetnego bloga i jesteś śliczna! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam szkołę na Biskupin -sępolno ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie był ciebie wart! Staraj się nie przejmować. 3m się :)

    Dodaję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ` faceci to świnie. w sumie też tak mam... niby jest wszystko pięknie, ładnie... czuję się przy nim wspaniale. czuję, że to właśnie ten jedyny.. a po 4 miesiącach.. on zakańcza to co było między nami.. i gdzie tutaj sprawiedliwość? 3maj się cieplutko. głowa do góry, nie ten to inny. :) :*

    OdpowiedzUsuń
  12. nie ... rozpoczęłam ! 1 rok liceum

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy był czy nie był Ciebie wart, ale jeśli jesteś dziewczyną jaką ja sobie Ciebie wyobrażam to niech wie, że stracił dużo :)

    + Chciałam do niego napisać. Już dużo razy o tym myślałam, ale nie mam pojęcia jak zaczęć... Co napisać. Poza tym cięzka spawa z nim. Bo jeśli jest taki jak o nim mówią inni to nie jest wart zachodu, ale wiem też że jeśli się sama tego nie dowiem to nie przestanę o nim myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  14. oczywiście, chociaż to mogę dla cb zrobić ; *
    1.wchodzisz tak jak się wchodzi żeby napisać nowy post.
    2.troszkę wyżej pod "tytułem" masz napisane nowy post, edytuj posty i edytuj strony - wchodzi w to ostatnie .
    3. klikasz nowa strona (na niebieskim tle)
    4. koniec ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne zdjęcie ; )
    Miło mi będzie jak wpadniesz do mnie *__*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję :)))
    W takim razie postaram się pisać jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dziękuję :)
    a ty co studiujesz ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojejj :( Smutna historia, łatwo powiedzieć będzie dobrze, zapomnij o nim... Doskonale wiem jak się teraz czujesz.
    Zawsze w takiej sytuacji mówię sobie: "trudno, tak miało być", albo po prostu wyzywam wszystkich facetów od dupków etc. to mi pomaga :P na krótka metę, ale na prawdę.
    Na pewno spotkasz jeszcze tego wyjątkowego, każda z nas kiedyś go spotka, ale Ty to wiesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. oj nie przejmuj się takim dupkiem :( znajdziesz kiedyś tego jedynego i wartościowego faceta :) życzę Ci tego z całego serca! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie to wszystko ubrałaś w słowa..
    Może i dobrze się stało, jeżeli tak się zachował.. W końcu spotkasz mężczyznę, który będzie Cię kochał za to jaka jesteś, a nie jak wyglądasz i życzę Ci tej miłości z całego serduszka!

    OdpowiedzUsuń
  21. "people come, people go" - bardzo brutalna i smutna prawda . trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie napiszę Ci tutaj, że wszystko będzie dobrze, bo obie wiemy, że narazie nie będzie. Sama przez coś takiego przechodziłam i o dziwo imię mojego ''księcia z bajki'' też zaczynało się na literę ''D''. Początek był piękny...taki zauroczony mną...nie widział poza mną świata, ale niestety czar prysnął. W samą wigilię oświadczył mi, że jednak do mnie nic nie czuję, a ja głupia nie wiedziałam co powiedzieć i też powiedziałam, że żadnej iskry nie ma, nie było i nie będzie. To chyba było najlepsze moje kłamstwo..byłam zakochana po uszy...przez kolejne dwa lata traktowałam chłopaków tak jak on potraktował mnie. Na szczęście dzisiaj jestem już w prawie rocznym związku z normalnym chłopakiem.
    Jedno czego się nauczyłam to to, że nie można pokazywać jako pierwsza, że nam zależy.
    A Tobie mogę poradzić tylko tyle żebyś nie wylewała tyle łez co ja, bo naprawdę...nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  23. Współczuje ci...faceci już tacy są.Nie przejmuj się nim,jesteś zbyt wiele warta,żeby jakiś dupek zepsuł ci nastrój ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. eeh, miłość jest bez sensu...

    śliczne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Debil ;x
    nie byl Ciebie wart ;*
    Fuck love !
    Pzdr ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm może przeczytaj książkę "dlaczego mężczyźni kochają zołzy" możesz znaleźć w necie do ściągnięcia. Moja przyjaciółka poprzeczytaniu w końcu stworzyła idealny związek, a wcześniej aż szkoda słów na to jacy byli jej faceci.
    Głowa do góry, jeszcze spotkasz tego swojego :)

    OdpowiedzUsuń