poniedziałek, 9 stycznia 2012

zumba - dzień 1

Kochani,
byłam dzisiaj na pierwszych zajęcia swojego fitnessu. W poniedziałki chodzę na ZUMBE. Czyli coś jak aerobic ale tańce latynoamerykańskie, czyli samba, salsa, cha-cha, taniec brzucha. Ruchy bardzo kobiece, czyli wymachy bioderkami, kręcenie tyłeczkami i shake shake cyckami. Nastawiłam budzik na 7:30. Obudziłam się po nie przespanej nocy i zastanawiałam się czy wstać. Ale pomyślałam, że jak teraz nie wstanę i nie zacznę chodzić na fitness, to później już w ogóle nie będzie motywacji do wstawania. Szybko się wyszykowałam, związane włosy, lekkie śniadanie, bez makijażu. No przecież nie będę na fitnessie z pełnym make-up'em. Poszłam na przystanek tramwajowy i podjeżdża 14. Troszkę się denerwowałam, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Weszłam do clubu, wzięłam kluczyk do szatni, przebrałam się i poszłam chudnąć. Muzyka genialna!! Trochę hip-hopu i jak ja to nazywam brudnego tańca, troszkę country i oczywiście coś w stylu samba de janeiro. Przedział wiekowy był róóóóżny. Zaczynając od studentek, takich jak ja, a kończąc na kobiecie w wieku, ja wiem, ok. 60 lat. Kto nie dawał rady, odpoczywał chwilę. Starałam się walczyć do końca, w końcu mam w tym cel!! Instruktorka, naprawdę świetna, genialna choreografia i przez godzinę nauczyliśmy się 10 układów. Zmęczona, ale zadowolona wróciłam do domu, napiłam się herbaty i z niecierpliwieniem czekam na kolejne zajęcia, które odbędą się w piątek. Tym razem są to zajęcia ABT (Abdomen, Buttoks, Thighs), czyli specjalne zajęcia pomagajające spalić tkankę tłuszczową w okolicach bioder i brzucha (tego właśnie potrzebuję!!).
Uciekam się uczyć. Mało czasu, dużo materiału.

23 komentarze:

  1. gartuluję motywacji :)
    mi by się nie chciało wstawać ale te zajęcia brzmią ciekawie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam chodzić na Zumbę, ale na razie brak czasu :x

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być fajnie na tej zumbie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam na zumbie kilka razy. Chodziłam na hip-hop i dancehall, ale w tym miesiącu zapomniałam kupić karnet i jakoś tak teraz mi brakuje kasy, mame mi głupio prosić o wiecej xd Więc muszę sobie na razie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  5. moja koleżanka kiedyś uczyła nas na szkolnych tańcach zumby, fajne to ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zumba, od jakiegoś czasu też sie nią zaczęłam interesować również chciałam sie zapisać ale jeszcze rozmyślam.;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry instruktor i fajna atmosfera na zajęciach to podstawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie. To jest też jeden z powodów dlaczego ciężko mi zpstawić tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. złe powietrze, złe... -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie niesamowicie Ci gratuluję, sama jestem na diecie i chodzę na fitness, dobrze wiem co masz na mysli mówiąc, ze jak dziś nie wstaniesz to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie miałam okazji zatańczyć zumby :D

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałabym spróbować tej zumby :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ` mhm. ej, to napisz jakie ćwiczenia robiliście w piątek. :))) o kiedyś tańczyłam takie latynoamerykańskie tańce. :D ;* fajna sprawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. łał no to masz teraz fajne zajęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedyś też byłam na takich tańcach i bardzo mis ie podobało. zazdroszczę ci ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dałam 50 parę zł :)
    Ostatnio dużo słyszę o zumbie, kto wie, może ja też spróbuję. :>

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny gif :)
    zumba..brzmi ciekawie:D

    OdpowiedzUsuń
  18. haha troche probowalam tej zumby, bo nauczycielka wf jest chyba z zamilowania tancerka i pokazala nam kroki :D! swietne :>

    OdpowiedzUsuń
  19. tez chcę takie zajęcia i schudnąć.

    OdpowiedzUsuń
  20. moja siostra od kilku miesięcy chodzi na zumbę i bardzo jest zadowolona z zajęc. Podobno swietnie poprawie koordynację (:

    OdpowiedzUsuń