czwartek, 2 lutego 2012

zimna podróż / cold travel

Udało mi się dotrzeć do jeszcze mroźniejszego miejsca niż Wrocław. A mianowicie, jestem już w Kłodzku. Wczorajsza podróż pociągiem była tragiczna- ale to normalne, zimą, kiedy na zewnątrz panuje okropny mróz. Pociąg miałam o 13:39, więc przez 13:00 wyszłam z mieszkania, na spokojnie kupiłam bilet. Na szczęście pociąg podstawiony był wcześniej aż o 15 minut. Wierzcie mi że na dworcu jest bardzo zimno. Zazwyczaj podróż pociągiem zajmuje mi nie całe 2 godziny, wczoraj było inaczej. Bo jechałam aż 3 godziny!!!! Co było tego przyczyną? Podejrzewam że poprzymarzane tory, i na niektórych stacjach pociąg zatrzymywał się aż na 20 minut. To nie było jednak największym problemem. Pociąg był bardzo słabo nagrzewany, dodatkowo nieszczelny, przez co wszyscy pasażerowie poubierani byli w kurtki, szaliki, czapki a nawet rękawiczki. Nawet słuchawki w uszach z muzyką nie sprawiały mi przyjemności. Zdecydowałam, ze gdy będę wracać w poniedziałek do Wrocławia- postawię na autobus. Podróżowanie pociągiem zimą jest tragedią.
Dotarłam do domu, gdzie zaparzyłam sobie gorącą herbatę. Wskoczyłam pod ciepły koc i z ciepłymi skarpetami siedziałam z laptopem na kolanach. Dzisiaj cały dzień zamierzam siedzieć w domu, patrząc na mróz, odechciewa mi się wychodzić z domu, nakładając na siebie minimum 5 warstw ubrań.
Do widzenia.

ENG: I managed to get to more cold place than Wroclaw. Namely, I'm in Klodzko. Yesterday travell by train was terrbile- but it is normal in winter, when outside is frost. The train was at 1:39 pm, so before 1:00 pm I left from my flat. Fortunately the train was previously substituted until about 15 minutes. Believe me that on the train station is so cold. Usually travel by train takes me about 2 hours, this time I was driving up 3 hours!!!!! What was the reason? I suspect that frozen on the tracks, and at some stations the train stopped for 20 minutes. But it wasn't the worse problem. The train was very poorly heated, additionally- leaky. So all pasangers were weared in jackets, caps, scarfs also gloves. Even music for my telephone, wasn't a pleasure. I decided, when I will come back to Wroclaw on Monday, I will travel by bus.
I came to home, where I did a hot tea, and jumped into warm blanket, with socks on feet, with my mom laptop on knees. Today I want spend all day in home. When I look out the window, and when I see frozen, I don't want to leave the house.
Goodbye.
Beyonce, kocham Cię !
Beyonce, I love you !

15 komentarzy:

  1. musiało być nie za ciekawie !
    ja nie ruszam się z domu na krok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pociąg zimą. Wiem coś o tym. Autobus jest dużo lepszy. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, rzeczywiście nieprzyjemnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też się nie ruszam z domu bo jak ubiorę chociązby na siebie 5 warstw i wyjdę to i tak nie będe mogła się ruszać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem co to jest marznąć na wrocławskim dworcu... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hej gdzie jedziesz na ferie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bywam co jakiś czas.
    tak samo we Wrocławiu.
    najbliższy wyjazd do tego przecudownego miejsca czeka mnie 15 lutego. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja juz czekam na WIOSNĘ ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję, ale jeśli chodzi o Klaudię to raczej więcej nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. te mrozy są przeraźliwe. nic tylko siedzieć w domku ! o nigdy nje jechałam pociągiem w czasie zimy. : D

    OdpowiedzUsuń
  11. to mam nadzieję że pokażesz zdobycze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. współczuje Ci tej podróży. to nic przyjemnego siedzieć tyle czasu w zimnym pociągu

    OdpowiedzUsuń
  13. nie zazdroszczę podróży :P

    OdpowiedzUsuń