niedziela, 17 lutego 2013

hipstersi

Wszystko się normuje. Moje życie znowu stanęło na nogi, bynajmniej tak mi się wydaje. Ostatnio Dominio przeczytał wszystkie posty z mojego bloga, związane z nim samym. Dlatego o godzinie 2:00 w nocy kazał mi napisać małe sprostowanie, które załatwiło wszystkie nie miłe posty dotyczące naszego rozstania. Sama nie wiedziałam, na co się narażam podając mu adres bloga, gdy czytał wszystkie notki, byłam zestresowana bardziej niż kiedykolwiek- jak widać nie potrzebnie.

Może zdążyliście zauważyć, zmieniłam adres bloga z bardzo ważnych przyczyn..

W piątek odbyła się na moim mieszkaniu domówka (pierwsza domówka organizowania w moim mieszkaniu, i chyba ostatnia). Niby nie przyszło dużo osób bo tylko, albo aż 8, ale rozpierdziel następnego dnia był mocny. Na szczęście ekipa sprzątająca była niezastąpiona. 
moi kochani: Domin i Jusia
Od wczoraj mogę stwierdzić, że do NASZEJ playlisty dodaję dwie nowe piosenki:




Jutro będę miała cudowny poranek, przychodzi Domin, z którym się nie widziałam tylko jeden dzień, a już mam potrzebę, aby był obok mnie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo się cieszę, że wszystko się ułożyło. Żądam od losu, żeby tak było już do KOŃCA.

11 komentarzy:

  1. Cieszy mnie, że już wszystko dobrze. :)) Szczęścia. ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mój kolega też czytał moje wpisy z bloga gdy się o nim dowiedział, a trochę o nim tam było, to też się stresowałam xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Niechaj więc tak będzie:)
    No cóż, dowód na to, że nie liczy się ilość gości na domówce, tylko jakość:P

    OdpowiedzUsuń
  4. hah hipsterzy :D. szczęscia :* p.s szminka jest amarantowa , ale dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. to dobrze, że wszystko jest w porządku :)

    Obserwuję i zapraszam na konkurs :)
    http://prohibited-power.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. no to szczęścia ;)

    Obserwujemy?
    Całusy, Aria ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam na pytanie zawarte powyżej: nie!!!

      Usuń
  7. Zmieniłaś adres bo on? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaaa, wcale się nie dziwię, że się stresowałaś. Ja jednak na Twoim miejscu ustawiłabym te przykre posty na kopie roboczą, tak by na zaś się ubezpieczyć, ale to ja. ;D Mimo wszystko ciesze się ogromnie, że się poukładało Wam, wreszcie promieniejesz szczęściem! Taka masz być zawsze:* Love ♥
    A ten ważny powód zawsze może znaleźć Cię w archiwum wchodząc, bo przecież masz ten sam, podpis, to może po profilu wejść, no chyba, że ukryłaś bloga w profilu, to co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham domówki! <3<3<3
    ale tak racja, bałagan później jest niesamowity, a czasami nawet jakieś szkody sie znajdą. hehee.
    dobrze że u Ciebie wszystko wraca do normy! *..*

    OdpowiedzUsuń