wtorek, 25 października 2011

doba z misiaczkami

Wczoraj się nie odzywałam z braku czasu. Poszłam wczoraj podpisać umowę do CCIG, okazało się, że muszę jeszcze dołożyć zaświadczenie o moim studiowaniu. Niestety trzeba troszkę na nie poczekać, ale nie przeszkadza to w niczym bym jutro mogła rozpocząć szkolenie, które trwa 4 dni. Wczoraj z D. gotowaliśmy, a raczej smażyliśmy obiad, głównym celem było przyrządzenie ryby z frytkami, do tego na 'deser' pierogi z kapustą i grzybami. Więcej było śmiechu, niż pożytecznego gotowania. I tak wyszło że spędziliśmy ze sobą ponad 5 godzin.
Obiecałam Monice wpaść do niej, dlatego gdy tylko D. wyszedł, ubrałam się i te '10 m.' przeszłam by dojść do Moń. Wyszło jak wyszło, czyli pojechałyśmy do Dominikańskiej, gdzie zajadałyśmy się hamburgerami i frytkami, później dołączył do nas Kamyk i muszę przyznać że zrobiliśmy niezłą rundkę po Wrocławiu. Bo ponad 4 godziny spacerowania w tym zimnie! Wróciliśmy do mnie, kulturalnie napiliśmy się kilku lampek wina i rozmawialiśmy tylko i wyłącznie na szczere tematy, które tak uwielbiam. Poszliśmy spać o 4:00 rano!! Rozmowa się kleiła więc nie można było jej przerwać. Dzisiaj praktycznie spędziliśmy cały dzień w naszej fantastycznej czwórce. Obecnie moje dwa misiaki śpią na moim materacu (chyba odsypiają po tej ciężkiej nocy), a ja czekam na D. który lada chwila powinien się zjawić.
Trzymajcie kciuki, żeby pierwszy dzień szkolenia wywarł na mnie wrażenie. By the way, jutro wykład z kultury USA, później troszkę przerwy i PRACA- pierwszy dzień!

19 komentarzy:

  1. no to może być ciekawie ;) 3mam kciuki! ślicznie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię takie spacery !^^ trzymam kciucki że dasz sobie radę. ale słodkie zdjecia <3

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę Ci takiej świetnej paczki przyjaciół :) no i Wrocławia oczywiście! powodzenia na szkoleniu i w pracy! będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna czapeczka ;)

    http://gumijagoda.blogspot.com/ NN

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję Ci tej pracy bo wcześniej nie miałam okazji:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybaczamy nieobecnośc na blogu i trzymamy kciuki moooocnoooo :*

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy dzień pracy? powodzenia!!!! fajne przedmioty masz na studiach, przynajmniej fajne z nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powodzenia ^^
    ejj, wiesz, ze obserwujesz mój pierwszy blog? ale dawno go już usunełam XD

    OdpowiedzUsuń
  9. sliczne na tym zdjeciu wygladasz ! sliczny kolor berecika !

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedy ja biorę się za gotowanie cała kuchnia zamienia się w pobojowisko :D

    OdpowiedzUsuń
  11. powodzenia . :*
    aww... 4 godziny na tym mrozie. arr.. koszmar ! haha . :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Aj jak cudnie wyglądasz na tych zdjęciach :D! A zabawa w gotowanie zawsze daje dużo radości i często spalony obiad ;), ale liczą się dobre chęci ;)!

    OdpowiedzUsuń