poniedziałek, 31 października 2011

poniedziałek w kotlinie

Dzisiejszy poniedziałek bardzo aktywny, tym bardziej że jutro Wszystkich Świętych. Uwielbiam ten dzień gdy z rodzinami przesiaduje się na cmentarzu wśród zniczy, wieńców. Jutrzejszy dzień wiąże się także z powrotem do Wrocławia. Nie przeraża mnie to, w środę mam jedynie wykład z kultury USA na który również wypadałoby się przygotować.
Dzisiaj z kolei byłam na łowach w sh. I nie zgadniecie jaką kultową bluzkę wzięłam, wprawdzie męska bo męska, ale jedyne 5 zł a warto było! Otóż jest to czarny t-shirt z nadrukiem jack'a danielsa. Jak tacie pokazałam, chciał zakosić- ale nie tak prędko. Obawiam się że tak samo postąpi D. gdy jutro mu pokażę. No właśnie apropos jutrzejszego dnia- na wieczór przychodzi do mnie D. z winę i gitarą. Oznacza to kulturalne napicie się lampki wina i śpiewanie do piosenek które D. będzie grał. Lubię takie wieczory.
Dzisiaj z mamą lepimy pierogi, będzie co zabrać i czym zapełnić wrocławską lodówkę.
Wciąż jestem na etapie szukania pracy w kawiarni. Mam dość już wysyłania CV..

Nawiązując do świątecznego nastroju, mam idealną piosenkę na początek listopada, który zapowiada się ciekawie. Kocham Kaczmarka, dziękuję że mnie nim zaraziłeś!

12 komentarzy:

  1. bardzo ładny blog!:) + zapraszam do mnie: myysecretliffe.blogspot.com skomentuj, zaobserwuj:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Męskie bluzki są spoko xD hehe :-) Zapraszam do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa piosenka, nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam takie koszulki w bułgarii :D są mega ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tak samo ; o xd
    Dlatego oglądam tylko wtedy jak mam kasę, albo mam dostać w najbliższym czasie. Ale i tak póxniej wybrać te najlepsze 2 rzeczy (jak np tylko na tyle mi starczy) to jest masakra ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. dziekuje śliczne :)
    super blog ;)

    OdpowiedzUsuń