piątek, 18 stycznia 2013

"ZRYWAM Z TOBĄ" - jaka jest nasza reakcja?

Stworzyłam dla Was, dla Nas 5 etapów naszego zachowania, kiedy dowiadujemy się, że nasza druga połówka (cholera, nie lubię tego określania, ale póki co nic innego nie przychodzi mi do głowy) postanawia zakończyć z nami znajomość, związek. Uwaga, wszystkie 5 etapy, ułożone są chronologicznie.

1. ODMOWA, WYPARCIE SIĘ
Kiedy już usłyszeliście od swojego chłopaka/dziewczyny zwrot: "Zrywam z Tobą", z początku nie dociera do nas, że to prawda. Staramy się wszystko przerodzić w żart, myślimy że to wszystko kpiny. Staramy się dowiedzieć co jest przyczyną takiej decyzji.
2. ZŁOŚĆ, GNIEW
Gdy już usłyszeliśmy najgorsze słowa, których nie chcieliśmy usłyszeć nigdy od swojej ukochanej osoby, zaczynamy popadać w złość. Wypominamy takiej osobie wszystko, zaczynamy zastanawiać się co było powodem, czy przypadkiem nie była to zdrada. Krzyczymy głośno (nie płaczemy!). Mówimy jaki/a był/a beznadziejny/a, że przez ani chwilę nie poczuliśmy się szczęśliwie.
3. TARGOWANIE 
Po złości, przychodzi czas na targowanie. Jaka jest interpretacja tego stadium? Zapewniamy swojemu chłopakowi/dziewczynie, że nie zrobiliśmy nic złego, że jesteśmy w stanie zrobić wszystko by zmienił/a swoją decyzję. Obiecujemy poprawę (mówimy tak, nawet wtedy, kiedy zdajemy sobie sprawę, że tak na prawdę nie zrobiliśmy nic złego). Na koniec prosimy o drugą szansę. Przepraszamy za wszystkie nie miłe słowa, wspomniane wcześniej.
4. DEPRESJA 
Dopiero na czwartym miejscu, gdy zdajemy sobie sprawę, że to już definitywnie koniec, popadamy w depresję. Potrafimy nie wychodzić cały dzień z łóżka, obtoczeni masą chusteczek, w tle smutna muzyka, albo playlista, która kojarzy wam się z ukochaną osobą. Zazwyczaj sięgamy po alkohol. Dusimy ten problem w sobie, po czym postanawiamy podzielić się nim z najbliższymi. Dużo jemy, mało śpimy. Jest to etap, kiedy poduszki są mokre od łez. Możemy pozwolić sobie na nieschludne ubranie.
5. AKCEPTACJA 
Na końcu dopiero, po wszystkim, zdajemy sobie, że to koniec, że jednak nie wato było płakać nocami, myśleć, zastanawiać się co by było gdyby.. Żyjemy na nowo, oddychamy. Staramy się zapomnieć. Wychodzimy wśród ludzi, pokazujemy po sobie, że jest okey.

Na koniec, dodam playlistę, którą stosowałam podczas punktu 4- czasem pomaga, chociaż wiem że nie ma nic gorszego niż dołowanie się przy smutaśnych piosenkach. Kilka z nich może jednak wykorzystacie, nie koniecznie do opłakiwania bliskiej wam osoby, natomiast do życia codziennego.
* Sara Bareilles - Gravity
* Jojo - Leave (get out)
* Leona Lewis - Yesterday
* Leona Lewis - I will be
* Demi Lovato - Don't forget
* Emeli Sande - Next to me (acoustic)
* Sarah McLachlan  - Angel
* Duffy - Delayed Devotion
* Enya - Only time
* Kelly Clarkson - Breakaway
* Kelly Clarkson - My life would suck without you
* Kelly Clarkson - Because of you
* Kelly Clarkson - Already gone
* Avril Lavigne - When you're gone
* Blue Cafe - My road

26 komentarzy:

  1. Lista piosenek się zdecydowanie przyda!

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie było bez punktu 2 ;> ale wszystkie punkty 1,3,4,5 pojawiły się w ciągu 3 dni i później znowu cieszyłam się życiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. i jeśli nie mas nic przeciwko dodam do blogroll'a bo nie chciałabym pominąć jakieś notki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moim zdaniem najlepiej sie wypłakać! miej go głęboko gdzieś za to co zrobił, moim zdaniem szkoda, że zmarnowałyśmy tyle czasu na tych dupków..

    OdpowiedzUsuń
  5. Etap 1 i 4 jest dla mnie najgorszy! Zresztą.. wszystkie są smutne! :(
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nikt nigdy ze mną nie zerwał (strach?:D), parę razy dostawałam kosza i myślę, że u mnie przebiegłoby to raczej tak: masakryczna złość, kilkudniowe zamulenie/depresja, akceptacja nie chciałaby się pojawić... musiałabym znaleźć nowy obiekt zainteresowań :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tym, dokładnie tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama prawda :)
    Obserwujemy?
    Ja już dodałam
    Buziaki
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z piosenek, które podałaś znam w sumie tylko piosenkę Avril.
    Bardzo ciekawie napisany post i przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Eeeej sama wymyśliłaś ten post? Strzał w dziesiątkę! Dokładnie tak jest. Ja na szczęście jestem już na piątym etapie jednak czasami zdarza mi się wracać do czwartego.
    Naszą playliste już dawno usunęłam z YouTube-a ;/
    A do tej Twojej dodałabym jeszcze:
    Christina Perri - Jar of Hearts
    Lucia - Silence
    Jessie Ware - Night Light
    No i mogłabym wymieniać tak bez końca. Takie kawałki to moja specjalność.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie przeżyłam rozstania w poważnym związku i chyba bym nie chciała. ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak... szkoda tylko ze tyle płaczemy, a przecież nie warto...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sarah McLachlan - Angel Z miasta aniołów *___*
    Milka Lila Stars są pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  14. przydatny post jak i przydatna lista piosenek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny post, całkiem inny od wszystkich. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. jej, mam nadzieję, że nigdy nie będę potrzebowała tych rad :D

    OdpowiedzUsuń
  17. niektóre piosenki są fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  18. playlista idealna . Avril Lavigne - When you're gone , Blue Cafe - My road , Kelly Clarkson - My life would suck without you , Kelly Clarkson - Because of you ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. a do tej listy jeszcze bym kilka dodała kawałków:D
    np. https://www.youtube.com/watch?v=539lIBy7QXs
    https://www.youtube.com/watch?v=Jp97AWIeMbo

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że ja nie musiałam się spotkać z taką sytuacja. Ale też lubię się dołować piosenkami jeszcze bardziej dołującymi - paranoja:D ze skrajności w skrajność.xD

    OdpowiedzUsuń